23 Sep 2014

Camp Nou

Plan był taki - jadę, robię fotę przed stadionem że "byłam" i wracam. Bo wstęp drogi, a ze mnie taki kibic, że szkoda gadać a poza tym, to zawsze było marzenie mojego taty, to jak kiedyś pojedziemy to wtedy na pewno razem wejdziemy. No, ale z drugiej strony - "kiedyś pojedziemy" najprawdopodobniej nie nastąpi w najbliższej przyszłości, a ciekawość zżera. Bez namysłu spytałam się Polaków stojących obok mnie, którzy właśnie wychodzili ze stadionu, czy warto. Warto. To kupiłam bilet i dostałam nawet uczniowską zniżkę, więc wyrzuty sumienia mniej dawały o sobie znać. Raz się żyje.




 Muzeum robi wrażenie!
 Wchodząca gwiazda Barcy!
 Pucharów nie dało się objąć aparatem w jednym ujęciu! Nie sposób ich nawet zliczyć!
 Tres hombres mas conocidos! Trzech najbardziej znanych (mi) piłkarzy. 


 Stadion naprawdę robi wrażenie tym bardziej, że to pierwszy na jakim miałam okazję być. Yep, mieszkam w Poznaniu a nigdy nie byłam na naszym znanym stadionie ech....
 Nie dało się ogarnąć aparatem całego stadionu :P



 Myślałam, że może Xavi się rozgrzewa... albo Iniesta czy Rodriguez... ale to tylko Senior Club.
 90% zwiedzających to Polacy... 




 To filmik przedstawiający drużynę FC Barcelony, strasznie zabawny :)
 STRÓJ INIESETY! OMG!
 Fani śpiewają hymn Barcy! Niesamowity efekt.

 Ci to mają życie... Mam jeszcze zdjęcie ich JACUZZI, ale niestety nieco zamazane. Ale było!

 Seniorzy zaczęli prawdziwy mecz! Chciałoby się powiedzieć, że byli lepsi niż... wiadomo kto ;)
 Widok ze strefy komentatorów.
Xavi to kapitan Barcy:) 
Wychodząc chciałam kupić tacie koszulkę, ale kosztowały 99 euro... Dostał szalik.
Podsumowując absolutnie nie żałuję! 
Muzeum i stadion wywarły na mnie kolosalne wrażenie i bardzo chętnie tam powrócę z rodzicami :)

3 comments: