25 Dec 2014

Christmas time!

Hoł hoł! Nareszcie czas "byle do świąt" nadszedł. Można na troszkę odłożyć książki i spędzić czas z rodziną. Uwielbiam święta i tą całą otoczkę i nawet ten świąteczny stres. W tym roku brakowało mi niestety śniegu, więc cały dom jest przystrojony aby poczuć świąteczny klimat. Oczywiście musiałam obfocić wszystkie ozdoby i zbokehować wszytkie lampki ;)


13 Dec 2014

AleKino! Festival

Generalnie nie lubię Poznania, bo uważam, że mało się tu dzieje. Staram się być na bieżąco z jakimiś eventami kulturowymi, ale jest ich dość mało, są słabe (nigdy nie zapomnę najbardziej porażkowego flash mobu ever przy Browarze) albo często są mało reklamowane i tydzień później dopiero się dowiaduję, że coś się w ogóle działo. Dlatego bardzo się cieszę, że jest chociaż jeden event na który czekałam cały rok a mianowicie - Festiwal Filmów Młodego Widza AleKino!



4 Dec 2014

The Bald Soprano in The National Theatre, Warsaw

Klasa maturalna to koszmar dosłownie. Dlatego jeden z najwspanialszych prezentów jaki dostałam, pomagał mi przetrwać tę myśl, że już niedługo przybędę do mojej ukochanej stolicy.
Pojechałam. Z fiszkami i matematyką pod pachą. Niestety szkoła zobowiązuje.

28 Nov 2014

Baltic Sea in November

Po prawie miesiącu nieobecności, o czym za chwilę, wracam z kilkoma zdjęciami z wypadu nad morze.



4 Nov 2014

OneRepublic in Warsaw

Trochę mnie tu nie ma ostatnio, bo prawdę mówiąc nie wiem w co ręce włożyć.
Za moment DELE, prawko, IELTS, matura, szkoła...
Na szczęście przez ten czas miałam do czego odliczać.
2 listopada. Koncert OneRepublic. Wiedziałam, że będę się dobrze bawić, bo zawsze lubiłam ich piosenki, ale nie myślałam, że będzie aż tak genialnie... i że Ryan będzie tak blisko mnie...

19 Oct 2014

ZOO part two!

Wycieczki do ZOO zdjęć część druga. Tym razem słonie, nosorożce, foki i moje ulubione rysie.

13 Oct 2014

Poznan ZOO

W klasie maturalnej jestem już od półtora miesiąca. Szczerze, to myślałam, że automatycznie przetransformuję swoje myślenie na "maturalne", ale póki co wszystko się jakoś toczy jak w poprzednich latach, nauki aż tak dużo nie ma. No, oprócz matmy, bo będąc na humanie naturalnie najwięcej liczymy zadań z ukochanej matematyki. Czekam na dzień, kiedy będę obliczać w swoim życiu cosinus zawarty między ścianą boczną a krawędzią powierzchni w ostrosłupie trójkątnym.
Właśnie mamy teraz długi weekend, z okazji jutrzejszego dnia święta KEN. Ja bardzo chciałam gdzieś wyjechać, ale ze względu na to, że mam jazdy (!), musiałam zostać w Poznaniu. Wyciągnęłam więc rodzinkę na zwiedzanie naszego poznańskiego Nowego Zoo, w którym każdy z nas był ostatnio milion lat temu (ja byłam w podstawówce, na dodatek zimą, wtf).

6 Oct 2014

18

W ubiegłą sobotę, 4 października, skończyłam osiemnaście lat.

2 Oct 2014

An inspirational meeting

Jakiś czas temu (no dobra, kilka miesięcy temu) miałam okazję uczestniczyć w bardzo przyjemnej uroczystości pt." Historia i literatura z Biblioteką Raczyńskich w tle". Jednak nie tyle sama nazwa mnie zainteresowała, co główny gość spotkania - wspaniały polski aktor pan Andrzej Seweryn.


28 Sep 2014

Mushroom picking

Kilka tygodni temu wybraliśmy się na grzyby z rodzicami. Jako że cierpię na arachnofobię, raczej trzymam się z boku i nie wchodzę w krzaki, nie liczyłam więc, że specjalnie dla mnie wyrosną na  środku ścieżki żadne piękne borowiki. No i nie przeliczyłam się. Ale znalazłam kilka małych grzybków a kilka to chyba mój rekord. Potem wybraliśmy się nad pobliskie jezioro, gdzie podają najlepszą pomidorówkę na świecie! Niestety było już po sezonie i się nie załapałam :(

25 Sep 2014

HeForShe


Today about something important ;)
I've never considered myself as a feminist, but I've always been a huge fan of an inspiring Emma Watson. It's basically the only reason why I decided to watch her speech at the UN for like "one or to minutes". I ended up watching the whole speech twice. The HeForShe campaign has been launched to stop gender inequality. Nowadays the word "feminist" brings up unpleasant associations and in my opinion Emma totally redefined it and I agree with every word she said. Feminism is not about hating the men, as she pointed, but about having the same rights and opportunities by BOTH male and female sex. "It's not the word (feminism) that is important - it's the idea and the definition behind it."
The main reason that the campaign has been launch is to invite the male sex to make changes as gender inequality affects both sexes. So if you're a representative of a male and you want to make a change, please support this campaign.
Visit http://www.heforshe.org/ and take action! I saw that 338 man in Poland have decided to stand up for equal rights and the number is still increasing!






Artists who are supporting the campaign:







          Even Barack Obama stands up :)

photo sources:
www.snitchseeker.com
tumblr.com
facebook.com

I believe that only together we can make changes! :)

23 Sep 2014

Camp Nou

Plan był taki - jadę, robię fotę przed stadionem że "byłam" i wracam. Bo wstęp drogi, a ze mnie taki kibic, że szkoda gadać a poza tym, to zawsze było marzenie mojego taty, to jak kiedyś pojedziemy to wtedy na pewno razem wejdziemy. No, ale z drugiej strony - "kiedyś pojedziemy" najprawdopodobniej nie nastąpi w najbliższej przyszłości, a ciekawość zżera. Bez namysłu spytałam się Polaków stojących obok mnie, którzy właśnie wychodzili ze stadionu, czy warto. Warto. To kupiłam bilet i dostałam nawet uczniowską zniżkę, więc wyrzuty sumienia mniej dawały o sobie znać. Raz się żyje.


20 Sep 2014

La Moreneta

Niestety wszystkie wycieczki w szkole były płatne - najważniejsze atrakcje kosztowały po 50 euro... Zdecydowałam się na jedną - wycieczkę na Montserrat, która była nieco tańsza a bardzo mnie zainteresowała. Montserrat to masyw górski na którym położony jest klasztor o tej samej nazwie. To miejsce jest wyjątkowe przez La Morenetę, czyli drewnianą figurkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XIIw. Tysiące pielgrzymów odwiedza to miejsce aby dotknąć "Czarnulki" i się do niej pomodlić.


18 Sep 2014

Parque Güell

Wycieczka do "najpiękniejszego" parku w Barcelonie niestety nie była zbyt udana...

17 Sep 2014

Montjuïc

Gdy przyjechałam do Barcelony, jedyne znane miejsce o którym słyszałam to Sagrada Familia, stadion FC Barcelony i "ten park Gaudiego z jaszczurkami"( któremu poświęcę następny post i który nazywa się Guell), więc kiedy postanowiłam wybrać się na wycieczkę na Montjuic, nie miałam zielonego pojęcia co to jest. A tymczasem to najważniejszy punkt w mieście dla każdego Katalończyka. Nie jest tajemnicą, że większość mieszkańców Katalonii chce odseparowania prowincji od reszty państwa i dało się to poczuć na niemalże każdym kroku podczas pobytu:

15 Sep 2014

La ciudad de los sueños

Z Barcelony wróciłam 20 lipca i serio nie mam pojęcia co robiłam przez resztę wakacji że nie mogłam ogarnąć się i wrzucić zdjęć. Teraz jestem niestety chora, ale przynajmniej mam trochę czasu żeby nadrobić zaległości.
Do tego pięknego miasta poleciałam na kurs języka hiszpańskiego. Pierwszy raz w życiu leciałam sama samolotem i mieszkałam przez dwa tygodnie w obcym kraju. Myślę, że dużo mnie to nauczyło i uświadomiłam mojej rodzinie, że potrafię sama o siebie zadbać (chyba wszyscy myśleli, że po dwóch dniach zadzwonię z płaczem, że chcę wracać). Miałam moment załamania, w pierwszy dzień szkoły, gdy jeszcze nikogo nie znałam, albo gdy pierwszy raz sama jechałam metrem, ale wiedziałam, że muszę się przełamać.
Jeśli chodzi o samo miasto, jest faktycznie przepiękne, ma swój klimat i wiele miejsc wartych zobaczenia. Miałam okazję zgubić się w starych klimatycznych uliczkach, oglądać mecz w najbardziej znanym pubie w mieście, próbować lokalnych alkoholi, rozmawiać z mnóstwem ludzi z przeróżnych państw z całego świata, posmakować "la vida cotidiana" miejscowych ludzi... Absolutnie polecam każdemu taki wyjazd. Niesamowite wspomnienia!

30 Aug 2014

Trójmiasto

Koncert Justina Timberlake'a był świetną okazją aby znów zobaczyć Trójmiasto. Ostatnio byłam tam ładnych kilka lat temu a aparaty fotograficzne były mi raczej obce, więc nie robiłam zbyt dużo zdjęć. Tym razem co prawda nie dobiliśmy na Hel i przez korki nie pojechaliśmy niestety do Gdyni, ale zrobiłam kilka zdjęć w Sopocie i Gdańsku. Muszę przyznać, że bardzo mi się tam podobało i w przyszłym roku wybiorę Sopot zamiast kolejnego pobytu w Kołobrzegu.


25 Aug 2014

Aren't you something to admire?

Wracam to miesięcznej przerwie wakacyjnej! Swoją drogą to zabawne, że ostatni wpis dodałam dokładnie miesiąc temu, nie miałam o tym pojęcia dopóki nie sprawdziłam.
Dziś o kolejnym marzeniu, które udało mi się spełnić.
Chyba nie ma osoby na tym świecie, która nie wiedziałaby kim jest Justin Timberlake. Od chwili gdy ogłosili jego koncert w Polsce, wiedziałam, że muszę się znaleźć na tym wspaniałym evencie. W końcu to pierwsza jego wizyta w Polsce od siedemnastu lat.
Kupiłam bilety w pierwszy dzień sprzedaży... a raczej zrobiła to moja mama, bo ja byłam wtedy z klasą w kinie i jak przeczytałam, że prawie cała seria została wyprzedana, zadzwoniłam do niej i kazałam jak najszybciej zamówić bilety internetowo. Miałam miejsca na górnych trybunach, tak jak na One Direction i wtedy byłam bardzo zadowolona z widoku. Stres zaczął się, gdy kilka dni przed koncertem przeczytałam, że PGE Arena mieści 42tys ludzi a o2 ok.20tys... Niestety moje obawy sprawdziły się. Widok miałam nieporównywalnie gorszy niż w Berlinie, cały stadion był dwa razy większy.
 Zdjęcia sprzed koncertu:

25 Jul 2014

Part two

Reszta zdjęć z pobytu w tym pięknym mieście.
 Leicester :)

 Oczywiście Tower Bridge ;)


 Hyde Park! Moja pierwsza wizyta w tym pięknym parku :D

 Natural History Museum - musiałam mamie pokazać dinozaury ;)


 Harrods! Nie miałam tu foty ostatnim razem ;) Btw. było tak gorąco, że mam na sobie rzeczy kupione w poprzedni dzień w Primarku, bo wzięłam same długie spodnie i swetry... Londyn wciąż zaskakuje ;)
 Słit focia w lustrze... Sherlocka Holmes'a!
 Muzeum nie było w planie... ale jak akurat podjeżdża autobus z napisem "Baker Street" to musiałam wsiąść...
 Patrzą się na mnie jakbym im w czymś przeszkodziła...
 Moje pierwsze fish and chips! Kiedyś widziałam na filmie (dokumentalnym!), że fish and chips można dostać w gazecie za funta... może i tak, ale chyba nie w Londynie... Ten fish był nieco droższy...

 Miło było znowu zobaczyć Big Bena ;)
 I wejść do London Eye w dzień! 




 Dworzec King's Cross - można sobie zrobić z zdjęcie z tym oto wózeczkiem na pamiątke kręcenia Harrego Pottera. Nie mam zdjęcia, bo kolejka była większa niż do Ust Prawdy w Rzymie... 
Miło było odwiedzić Londyn... ciekawe, kiedy wrócę ;)

24 Jul 2014

Back in my fav city

Do Londynu ciągnie mnie wiele rzeczy. Wielokulturowość, zieleń, tłumy, zabytki, muzea, architektura, wszędzie brzmiący piękny akcent, jedzenie... Niesamowite uczucie odwiedzić znowu to piękne miasto a w dodatku o innej porze roku. To sprawiło, że czułam się jakbym znowu wszystko dopiero poznawała. Wybrałam się tam nie tylko do odświeżenia pamięci. Głównym powodem były drzwi otwarte uniwersytetu Queen Mary, które wspominam bardzo pozytywnie. Póki co, decyzja jest na tak - będę aplikować o studia w Anglii i chociaż ciężko mi to sobie uświadomić i ogarnąć to wszystko, to mam nadzieję, że nic się nie zmieni w tej kwestii. Kocham Polskę, ale czuję, że żałowałabym jakbym nie spróbowała. Szykuje się ciężki rok... klasa maturalna i te sprawy...  ale jestem dobrej myśli.
Z racji tego, że moim wsparciem w tej wycieczce była mama, musiałyśmy zahaczyć o wszystkie "must see", więc miałam duużo roboty ze zdjęciami ;)
    So brithish, isn't it? Tu mieszkałam przez kilka dni i pokój wspaniale oddał klimat Anglii.
 Hotel Oakley polecam serdecznie!
 Dzielnica Chelsea - wymarzona do mieszkania...
 CHWAŁA za PRET A MANGER! można znaleść niemal przy każdym rogu! ratuje tanim jedzeniem i szybką obsługą przed niespodziewanymi atakami głodu po godzinach zwiedzania. Ciekawe kiedy zawita do Polski... oby szybko!
 Niespodziewałam się tylu ludzi na zmianie warty i niemożliwe było zrobienie zdjęcia bez kogoś kto by nie zasłaniał niestety. Ale widowisko świetne.
Dodaj napis
 Krzywy uśmiech (y)
 Ostatnio ten park widziałam chyba w lutym zeszłego roku i niesamowite ile zyskał uroku przez wszechobecną zieleń. St.James Park
 Hello again, friend.
 Jako miłośniczka niezdrowych słonych przekąsek musiałam spróbować tamtejszych chipsów oczywiście.
 Liczyłam na wiewiórki i się nie zawiodłam :D


 Trafaglar Square było moim ulubionym miejscem i pamiętałam je doskonale, ale daję sobie głowę obciąć, że tego koguta rok wcześniej tam nie było ;)
 W drodze do Picadilly o ile dobrze pamiętam.
 W końcu zdjęcie na Picadilly! <3
 Jako przyszły filmowiec obowiązkowo musiałam mieć zdjęcie przy Leicester Square ;)
A tu niżej trzy focie z drzwi otwartych. Raczej nie robiłam tam zdjęć, bo siedziałam na wykładach i próbowałam cokolwiek zrozumieć...


Wszyscy byli chętni do pomocy, udzielenia wskazówek i zwykłej rozmowy. Ja przez przypadek wdałam się w rozmowę z jedym z profesorów uczelni! Świetny gość; " Przepraszam, że tak wciąż zagaduję, ale nie chcę wracać jeszcze do domu, bo czeka tam na mnie córka i znowu będzie mnie prosić, żebym znalazł jej pracę". Hahahaha ;)
Jutro postaram się dodać resztę :)