24 Sept 2013

summer is gone

tak, tak, blog umarł. nie gościłam tu kilka miesięcy, powodem był brak czasu, no i mało okazji do chwycenia aparatu. ale jednak w ten jesienny wieczór (przypominam, od kilku dni mamy już wiosnę), warto zrobić jakieś podsumowanie lata.
w zasadzie mam tego bloga, żeby wracać do wspomnień i za szybko się chyba poddałam. no więc wsadzę tu moje wspomnienia w formie zdjęć aby mi nigdzie nie zniknęły, jak mi w końcu laptop wybuchnie, czy coś.
a więc ostatni post był w maju - milion lat temu. skupiał się wokół koncertu 1D, który wciąż wspominam ze łzami szczęścia w oczach. a miesiąc później byłam na moim pierwszym festiwalu! Impact Festival - 30STM i moje ukochane Paramore. nie obyło się bez kłopotów w trakcie i zwłaszcza po koncercie, ale jednak nie żałuję! wspomnienia zostają na całe życie!
lipiec i sierpień minęły mi w oka mgnieniu - za sprawką języka niemieckiego, który musiałam ogarnąć w dwa miesiące. na szczęście egzamin zdałam i jestem na swoim wymarzonym profilu. nie jest idealnie, wiadomo, ale staram się nie narzekać. przeszłam też na dietę, ćwiczę, zobaczymy co z tego wyjdzie. no to wstawiam kilka letnich wspomnień:













19 May 2013

may dreams

nie pisałam nic przez cały kwiecień, bo nie było co pisać. ten miesiąc skupiał się wokół szkolnej monotonii i oczywiście świąt, jak zwykle pełnych nerwów, ale i radości. za to maj... maj to było odliczanie. odliczanie do następnego marzenia, które spełniło się dokładnie tydzień temu. koncertu 1d :) to był najpiękniejszy dzień w moim życiu, od początku do końca. co tu dużo opisywać, to będzie coś czego nigdy nie zapomnę. w maju również zawitała do nas wiosna, NARESZCIE :) poniżej wstawiam majówkowe zdjęcia.


























4 Mar 2013

there's no place like London

kilka dni temu wróciłam z najpiękniejszego miejsca jakie miałam okazję odwiedzić - z LONDYNU! tym samym spełniłam jedno ze swoich marzeń. była to wycieczka szkolna, pięciodniowa. mieszkaliśmy u rodzin brytyjskich. niestety jechaliśmy autokarem przez 20 godzin, także podróż była męcząca, ale przynajmniej odwiedziłam Belgię, Holandię i Francję ;) zwiedziliśmy mnóstwo miejsc, jednak największe wrażenie zrobiło na mnie Trafalgar Square i China Town! i oczywiście obkupiłam się w Primarku ;) jestem pewna, że jeszcze nie raz odwiedzę to magiczne miasto. NO TO WSTAWIAM FOTY!






















10 Feb 2013

Lazy Sunday

            Hejo. Korzystając z tego, że w sumie nie mam wiele nauki ani roboty wreszcie zgrałam zdjęcia pewnego przepięknego stworka, które chciałabym tu wstawić.
           Wabi się Harry (od Harry'ego Pottera :D) ale jak jest niegrzeczny to jest Harold ;) jest strasznie kochany, wesoły i uwielbia psocić.
           A ja dzisiaj mam strasznego leniucha. Siedzę cały dzień w łóżku! Zbieram siły na następny tydzień. A za dwa tygodnie spełni się jedno z moich największych marzeń i jestem tym niesamowicie podekscytowana! Na pewno zrobię milion zdjęć i je tu powstawiam. A teraz lecę oglądać The Carrie Diaries a potem chyba zafunduję sobie trening z Ewą Chodakowską :)